• Wpisów:89
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 20:52
  • Licznik odwiedzin:8 478 / 1751 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wczoraj ogłoszono, że premiera Syberii 3 zostanie przesunięta na pierwszy kwartał 2017. Zła jestem, no ale trudno.

Aby trochę umilić to czekanie zapraszam na mojego Let's Playa Syberii II, który zaczęłam dzisiaj:
  • awatar Altrin: ahah matko, wytrwałaś tu. z grami mam baaaardzo duże zaległości :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kiedyś pisałam recenzje tutaj, teraz zapraszam po to na mojego nowego bloga.
Świeżutka recenzja Syberii przed wami:

http://disneylady.pl/?p=984

A na dodatek skończyłam już mojego Let's Playa. Wszystkie części możecie zobaczyć tutaj:

https://www.youtube.com/playlist?list=PLhMQRCoyh5kTJtkehy-a3j97UizkqxGK1
 

 
Zapraszam na mojego Let's Playa Syberii!
 

 
Bardzo dawno mnie tu nie było.
Nie zdziwię się, jeżeli nikt już tutaj nie zagląda.

Tak czy inaczej teraz przerzuciłam się na prywatną domenę, zapraszam tutaj: http://disneylady.pl/
Piszę tam czasem o grach.

Prowadzę także kanał na YouTubie i teraz publikuję tam Let's Playa Syberii. W przyszłości planuję też Syberię 2, Syberię 3 i inne przygodówki.

Zapraszam: https://www.youtube.com/channel/UC1fkRlPp7VAk3pLHvgzMGAw

Dzięki za uwagę ;D

 

 
Strasznie zaniedbuje tego bloga, ale z drugiej strony w sumie nikt go nie czyta xD

Ostatnio grywam tylko w Dragon Age (przeszłam już jedynkę i dwójkę, teraz gram w Inkwizycję). Czasem zdarza mi się też odpalić Disney Infinity, które kupiłam sobie na urodziny. Od kilka dni wciągnęła mnie również Child of Light.

Chciałabym wrócić do pisania recenzji.

Mogłabym napisać recenzję z Dragon Age: Początek oraz Dragon Age II. Chcielibyście? A może marzy wam się jakaś inna recenzja? Piszcie!
  • awatar Martwica Serca`: @Kate plays~: rozumiem, rozumiem. :)
  • awatar Kate plays~: @Martwica Serca`: Wiedźmin 3 i tak mi nie pójdzie na moim komputerze, wiec chyba nie bardzo... Poza tym dwójka nie za bardzo przypadła mi do gustu.
  • awatar Martwica Serca`: Inkwizycja bardzo mnie wciągnęła. Dwójka Dragon Age nie przypadła mi do gustu. a Child of Light jest po prostu magiczne! Zamierzasz kupić wiedźmina 3? :) jak nikt nie czyta, ja czytam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Recenzji nie było od 116 dni. Jest mi strasznie głupio, przepraszam. Szybko więc to nadrobię i napiszę dla was teraz recenzję gry Remember Me. Jest to utrzymana w konwencji cyberpunk przygodowa gra akcji z widokiem z perspektywy trzeciej osoby (TPP), wyprodukowana przez DONTNOD i wydana przez Capcom 04 czerwca 2013 roku. Pojawiła się na platformach Microsoft Windows, PlayStation 3 i Xbox 360 (ja miałam okazję grać w nią na PS3).

Akcja gry została osadzona w 2084 roku w mieście Neo-Paryż (niegdyś Paryż). Technologia rozwinęła się w kierunku pozwalającym na cyfryzację wspomnień, a nadzór nad systemem ich przechowywania sprawuje korporacja Memorize, dla której pracują doskonale wyszkoleni agenci - łowcy wspomnień. My wcielamy się w Nilin, jedną z najskuteczniejszych łowców. Ktoś jednak zdołał wyczyścić pamięć głównej bohaterki i próbuje pozbawić ją życia.
Gra łączy elementy zręcznościowe i przygodówkowe. Przede wszystkim skupia się na walce z Leaperami (mutantami), strażnikami, robotami itp. Do dyspozycji mamy szeroki asortyment różnorodnych ciosów, które układamy wedle uznania w Laboratorium Kombinacji. Z czasem zyskujemy również wiele dodatkowych zdolności oraz urządzeń pozwalających między innymi na kontrolowanie innych postaci lub przesuwanie obiektów. Poza walką często napotykamy się na elementy zręcznościowe, gdzie musimy przedostać się po ścianach na drugi koniec miasta lub dostać się do niedostępnych miejsc w celu zbierania dodatkowych obiektów.
Gra jest raczej liniowa, w danym momencie możemy się przedostać jedynie tam, gdzie gra nam na to pozwala. Nie ma żadnych zadań pobocznych poza zbieraniem ulepszeń i zabijaniem Pasożytów. System sterowania jest całkiem prosty i intuicyjny, nie ma tutaj żadnych potionów, leczyć możemy się jedynie za pomocą specjalnych ciosów leczniczych lub przy punktach medycznych. Gra posiada trzy stopnie trudności: domorosła hakerka, agentka errorystów oraz łowczyni pamięci. Ja jako niedzielny gracz grałam na najprostszym i było mi dość ciężko.
Napotykani bossowie są niezwykle różnorodni i ciekawi. Czasem musimy skupić się jedynie na ciągłym atakowaniu, czasem jedyne na strzelaniu, a czasem na wykonywaniu w kółko zdolności dodatkowych. Każda walka kończy się filmem interaktywnym, podczas którego musimy naciskać odpowiednie klawisze w wyznaczonym czasie. Ogólnie przemyślenie strategi przy każdym bossie jest bardzo ważne. Osobiście zakochałam się w jednym elemencie gry, mianowicie remiksie pamięci. Ma on miejsce cztery razy w ciągu fabuły, polega na tym, że najpierw oglądamy wspomnienie, a następnie przewijamy je by pozmieniać kilka drobnych elementów, aby wszystko inaczej się potoczyło. Opcji jest bardzo dużo.
Graficznie przypadła mi do gustu, modele postaci są bardzo ładne i dopracowane, a gdzieniegdzie napotykane widoki Neo-Paryża wręcz zachwycają i zapierają dech w piersi. Muzyka jest równie niesamowita, bardzo zróżnicowana i idealnie dopasowana do odpowiednich momentów, wzrusza i przeraża.

Podsumowując Remember Me to naprawdę dobra gra o antyutopijnym świecie przyszłości. Jednak odnoszę wrażenie, że trochę zmarnowali jej potencjał. Niektóre walki są naprawdę trudne, więc to wyzwanie dla bardziej wymagających graczy. Mimo to czegoś wciąż mi w niej brakuje. Straszne tajemnice z życia Nilin okazują się e tak absurdalnych sytuacjach, że często mam wątpliwości, czy dobrze zrozumiałam. Nie zagrałabym w nią drugi raz, mimo to polecam dla sprawdzenia, ponieważ gra ma wiele plusów.

+poziom trudności
+ścieżka dźwiękowa
+fabuła
+świat (świetnie przemyślana przyszłość)
+remiksy pamięci
+Laboratorium Kombinacji, system walki

-krótki czas rozgrywki
-liniowość
-jedno dobre rozwiązanie remiksów pamięci
-kilka błędów
-niektóre walki
-zmarnowany potencjał

Moja ocena: 7,5/10
  • awatar Allyś.: Oooo, już wiem co kupię pod choinkę :33 PS. Dzięki twojej recenzji zakupiłam już Skyrima :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ale tu dawno nic nie było ;c
Aż od wakacji. Przepraszam was najmocniej, ale druga klasa technikum to już nie przelewki, cały czas się uczę, a i tak mam nienajlepsze oceny.

Na początku roku było ciężko, ale teraz w miarę mi się poukładało (pomijając fakt, że czasem mam po trzy sprawdziany dziennie). Tak czy inaczej można powiedzieć, że wróciłam do grania - bardziej ambitnego niż po godzinie w ciągu tygodnia.

Teraz najbardziej zainteresowałam się Don't Starvem. W sumie kupiłam go tylko dlatego, że przyjaciółka namawiała mnie do tego już od dłuższego czasu, a za niedługo wychodzi Don't Starve Together (multi). Tak czy inaczej bardzo przypadł mi do gustu, polecam.

Zakupiłam również wszystkie trzy części serii gier The Black Mirror, to ciekawe przygodówki utrzymane w mrocznym klimacie. Jak na razie zaczęłam tylko pierwszą.

No i oczywiście The Sims 4. Tego chyba nie muszę komentować ;D Zakochałam się w tym, jak simy naturalnie się zachowują ♥ System uczuć jest boski.

Jak na razie to wszystko. Postaram się dodawać coś częściej. A jak na razie zapraszam na moje inne blogi:

-http://valuta.pinger.pl/ - Disney (ciekawostki, nowości i ładne obrazki).

-http://codelyoko.pinger.pl/ - Moje opowiadanie o Code Lyoko.
  • awatar ·٠• Magiczni Ludzie •٠·: A ja już od dłuższego czasu chcę sobie kupić Don't Starve i The Sims 4, ale coś mi nie wychodzi xd ;-; Zazdroszczę :33 Pozdrawiam - Yuuki <33
  • awatar Meretrixe: Ah, naprawdę dobry zakup. Don't starve jest idealne na nudny wieczór! :D
  • awatar WakawakaTakes: Don't Starve jest boskie <3 mam nadzieję, że multi będzie super :D Ja czekam na moje simsy, strasznie chcę je wypróbować :) podziel się jakimiś screenami! Bo ja nie wiem kiedy dojdą moje a szkoła to nic w porównaniu z pracą np. po 12h dziennie :c (szczególnie jak źle trafisz)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dosłownie zakochałam się w tym cacku. Zdążyłam kupić na niego już trzy gry, konkretnie: "Wonderbook: Detektyw Diggs", "Wonderbook: Księga Czarów" od J.K.Rowling oraz "Sorcery". Szaleję xD

Detektywa Diggs'a już nawet przeszłam, to bardzo krótka gra (niestety).

Przy okazji ostatnio skończyłam również krótką przygodówkę "Journey of a Roach", jest doprawdy urocza. Chcielibyście z czegoś recenzje? Cały czas można zamawiać ;D
  • awatar ·٠• Magiczni Ludzie •٠·: Ja mam na PS 3 Księgę Czarów i jakoś bardzo gra mnie nie zachwyciła ;-; Ale już za niedługo najprawdopodobniej będę mieć Księgę Eliksirów <33 :3
  • awatar ★ Pani Malfoy ★: Recenzja Księgi Czarów! <3 Wiesz że ma wyjść Księga Eliksirów? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
czyli Assassini w prawdziwym życiu. Fenomenalne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak, wakacje, a wraz z wakacjami w moim przypadku przyszła do mnie praca. Pracuję całkiem sporo i ciężko, więc zarabiam i mam pieniądze na gry ♥.

Na początku kupiłam sobie na Steamie paczkę gier za 1 euro (około 4 złote), w której skład wchodzą: Vigil: Blood Bitterness, Obulis, Gumboy: Crazy Adventures, Gumboy: Crazy Features, Chains oraz Millie. Wszystkie są prostymi grami typu puzzle adventure. Z tego wszystkiego jak na razie przeszłam tylko Obulis.

Następnie wzbogaciłam się (również na Steamie) w Murdered: Śledztwo zza grobu oraz Sid Meier's Civilization V: Complete Edition. Normalnie nie przepadam za grami strategicznymi, ale ta jest świetna. Chyba przekona mnie to do grania w Heroes xD

Dziś natomiast kupiłam sobie na konsolę Play Station 3 świetną grę Remember Me ;D.

Wakacyjne granie świetnie się zapowiada.

A tak przy okazji, zamawiajcie kolejne recenzje ;D. Mogą być z gier wymienionych powyżej, moich poprzednich propozycji lub też waszych pomysłów.
 

 
Wiele osób prosiło o recenzję tej gry, a więc z chęcią ją dla was piszę. The Elder Scrolls V: Skyrim to fabularna gra akcji rozgrywająca się w otwartym świecie, wyprodukowana przez Bethesda Game Studios i wydana przez Bethesda Softworks 11 listopada 2011 roku. Pojawiła się na platformach Microsoft Windows, PlayStation 3 i Xbox 360 (ja miałam k-okazję grać w nią na Windowsie). Skyrim jest piątym tytułem z serii The Elder Scrolls oraz kontynuacją gry The Elder Scrolls IV: Oblivion.

Jak to zazwyczaj w TESach bywa, na początku gry wcielamy się w więźnia, wybieramy mu rasę (mamy do dyspozycji cztery rasy ludzkie, cztery rasy elfickie i dwie rasy zoomorficzne: kotowaci khajiitowie i jaszczurkowaci argonianie) oraz wygląd. Natychmiast możemy dostrzec różnicę pomiędzy tą częścią, a jej poprzednikami, gdyż z początku nie wybieramy bohaterowi profesji, bądź specjalnych umiejętności z tym związanymi. Podczas gry mamy zupełną dowolność w związku z ich rozwijaniem. Możemy zostać wojownikiem rzucającym zaklęcia, bądź łotrzykiem dzierżącym wielką broń obuchową.
Zdobywanie kolejnych poziomów nie jest jednak związane ze zbieraniem punktów doświadczenia za zabijane potworki, jednak z rozwijaniem talentów, których jest osiemnaście. Przykładowo gdy dużo walczymy sztyletami zdobywamy punkty za broń jednoręczną. Maksymalny poziom w grze to 81, jednak by go osiągnąć należy idealnie rozwinąć wszystkie talenty, a oczywiście nie jest to takie proste.
Już z samego początku mamy zupełną dowolność w podejmowaniu decyzji, gdyż gra nie jest liniowa, możemy podążyć do Białej Grani i rozpocząć główny wątek, bądź też wstąpić do jakiejkolwiek mniejszej wioski i robić do upadłego misje poboczne. System sterowania jest bardzo prosty i intuicyjny, a gra ma niezwykłe uproszczenia. Dosłownie w środku walki możemy wejść w ekwipunek i najeść się do syta, bądź wypić miksturę, aby odnowić zdrowie. Dokładnie w ten sam sposób, w każdej chwili możemy zmienić poziom trudności, a jest ich aż sześć (nowicjusz, uczeń, czeladnik, ekspert, mistrz i legendarna, która doszła dopiero z aktualizacją 1.9).
Wykonując misje możemy stać się czempionem właściwie wszystkich dedr (jakby bogów), wstąpić do Gildii Złodziei, Akademii Magów czy Mrocznego Bractwa, a także stać się wilkołakiem bądź wampirem (w dodatku Dawnguard nawet lordem wampirów), co w połączeniu z byciem Smoczym Dziecięciem czyni nas wręcz niemożliwie niesamowitym bohaterem.
Graficznie gra jest całkiem niezła, opracowana a silniku Creation Engine, a możliwość wgrywania nieoficjalnych modów pozwala nam stworzyć ją jeszcze ładniejszą. Jednak gdy wgłębimy się w nią bardziej, na przykład podchodząc bardzo blisko jakiejkolwiek ściany, dostrzeżemy, że większość tekstur w Skyrim jest bardzo płaska i najzwyczajniej w świecie brzydka. Często mamy do czynienia także z masą błędów i bugów, gdy jakaś broń zawiśnie w powietrzu, koń utknie się w ścianie, smok zatrzyma się nienaturalnie na dachu ewidentnie nie wiedząc co ze sobą zrobić, lub kowal kuje żelazo miotłą. To z pewnością jeden z największych minusów Skyrim.
Zatrzymując się jeszcze na chwilę przy muzyce, którą skomponował Jeremy Soule, main theme jest po prostu nieziemski. Uwielbiam go choćby ze względu na słabość do męskich chórów. Jednak wszystkie inne utwory to w większości jego powtórzenie w nieco innym wydaniu, ogólnie mało co wpada w ucho i nie dało by się tego słuchać normalnie jako muzyki (mimo, że ja uwielbiam soundtracki).

Podsumowując, The Elder Scrolls V: Skyrim to naprawdę dobra gra. Moim zdaniem najlepsza i najbardziej przystępna dla młodych graczy, ze wszystkich odsłon serii. Rozgrywka jest raczej prosta, a fabuła wciągająca i ciekawa. Jeśli chcielibyśmy skończyć główny wątek, a także wszystkie poboczne, musielibyśmy poświęcić dla tego tytułu naprawdę sporo czasu (a mi się to już raz udało, teraz próbuję to powtórzyć). Wedle uznania można grać w nią po angielsku, z polskimi napisami, a także po raz pierwszy w grach TES z polskim dubbingiem. Jest to jedna z moich ulubionych gier.

+ poziomy trudności
+ długi czas rozgrywki
+ otwarty świat
+ dowolność profecji
+ fabuła

- grafika
- błędy
- ścieżka dźwiękowa

Moje ocena: 9/10
  • awatar Gość: Napisze krótko - tyle opini ilu graczy.
  • awatar Shiro Yui: Świetna recenzja. W zasadzie mam takie same zdanie co do gry. ^^
  • awatar ღWixsia000ღ: super
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Przypominam, że robię również recenzje na zamówienie (no chyba, że zupełnie nie będę miała możliwości zagrania w jakąś grę).

Teraz mam takie propozycje co do recenzji:
-Torchlight,
-Skyrim,
-Chronidia Final Fantasy.
Zawsze jeszcze wy możecie coś zaproponować.

Więc co chcecie?
 

 
Ależ dawno nie pisałam recenzji. Wybaczcie, teraz przez wakacje się poprawie, przez rok szkolny po prostu prawie w nic nie grałam.
Rayman Origins to zręcznościowa gra platformowa wyprodukowana i wydana przez firmę Ubisoft (ja osobiście grałam w nią na PlayStation 3). Stworzył ją Michel Ancel, twórca pierwszych gier o Raymanie. Jako pierwszy został wydany właśnie na PlayStation 3 - 15 listopada 2011 roku. Później ukazał się jeszcze na konsolach Xbox 360, Wii, Nintendo 3DS, PlayStation Vita oraz Microsoft Windows.

Wszystko rozgrywa się w krainie Rozdroży Marzeń, gdzie Rayman żyje wraz ze swoimi przyjaciółmi z poprzednich odsłon serii. Polokus, który stworzył ten świat, zaczyna śnić o przerażających rzeczach, przez co w rozdrożach pojawiają się złe moce oraz dziwaczne potwory. Lumy – małe, przyjazne dotąd stworzenia - zamieniają się w przerażające mroklumy. Rayman, Globox oraz dwójka Teensienów postanawiają uratować ten świat od złych mocy. Tutaj właśnie zaczyna się nasz rola. Przemierzamy przez wszystkie poziomy, osadzone w różnych stylach: dżungli, pustyni, arktyki, piekielnej kuchni oraz nieba (tak na chłopski rozum). Zbieramy dobre lumy, które odgrywają rolę punktów i waluty w grze, dzięki niem w dalszej fazie rozgrywki możemy zdobywać nowe postacie grywalne.
Rayman Origins przeznaczony jest dla od jednego do czterech graczy, choć szczerze ja nie wyobrażam sobie grania w to w pojedynkę. Ciekawiej (i znacznie prościej) staje się dopiero od minimum dwóch graczy, ponieważ rozgrywka polega przede wszystkim na współpracy i poleganiu na sobie.
Muszę zwrócić szczególną uwagę na grafikę, gdyż plansze po których się poruszamy są po prostu śliczne, a każdy rodzaj etapu zawiera ciekawie dopracowane elementy. Gra charakteryzuje się bajkową i kolorową oprawą graficzną w 2D, dzięki której nawiązuje do pierwszej części serii. Pomimo dwuwymiarowych plansz postacie mają możliwość przemieszczania się pomiędzy niektórymi warstwami ekranu.
Muzyka w Rayman Origins również jest bardzo ładna i wpadająca w ucho, bardzo pasuje do klimatycznych, bajkowych lokacji. Pracowało nad nią dwóch kompozytorów: Christophe Héral oraz Billy Martin.
Po każdym etapie napotykamy ładną, roznegliżowaną Nimfę, którą najpierw musimy uwolnić, a następnie ona w podzięce obdarza nas jakąś mocą, taką jak atak, latanie, bieganie po ścianach itp. Nie mamy tutaj możliwości wybrania poziomu trudności, więc momentami jest naprawdę ciężko, a walki z niektórymi bossami – mroklumami trzeba powtarzać po kilka razy.

Podsumowując, Rayman Origin to naprawdę dobra gra platformowa. Ma porty na wiele różnych konsol, dzięki czemu większa ilość osób ma okazję w nią zagrać, a dzięki przeznaczeniu dla aż czterech graczy staje się idealną grą rodzinną na okazję różnorakich imprez. Jest dość wymagająca, dzięki sporej ilości naprawdę trudnych bossów, więc sądzę, że nadaje się nawet dla bardziej wymagający graczy. Zawiera też wiele dodatkowych misji czasowych i osiągnięć. Jest zrobiona również bardzo humorystycznie dzięki czemu można się przy niej nieźle uśmiać. Jest bardzo dobra dla dzieci jak i dla osób dorosłych, więc wszystkim ją gorąco polecam.

+grafika
+humor
+poziom trudności
+przeznaczenia dla dużej ilości graczy
+wiele dodatkowych misji

-zbyt roznegliżowane postacie
-momentami głupie poczucie humoru
-niektóre bossy

Moja ocena: 7,5/10
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wybaczcie, że ostatnio nic nie pisze na tym blogu, ale w ogóle nie gram. Źle mi z tym, że tak go zaniedbałam, przez co chyba nikt już tu nie wchodzi. 2 200 wejść to trochę mało jak na 459 dni.

Gram tylko w Skyrim - mam prawie 70 godzin przegranych na Steamie. Poza tym zupełnie nic. Może teraz przez wakacje będę grać więcej i więcej zacznę tu dodawać.

A że dużo gram w Skyrim, to przynajmniej pododaje wam kilka zdjęć z głupimi błędami:

Kowal kłujący żelazo miotłą.
Ogólnie to koło za nim się kręciło. Powinien go używać,o siedział do neigo tyłem w powitrzu xD
Twarz w poduszce.
Jeśli ktoś neibawem umrze, to nie możesz go okraść. Ogólnie ten komunikat mnie rozbawił.
No i jeszcze topur wiszący w powietrzu.
Choć jak się tak zastanowię, to skończyłam z siostrą "Rayman Origins" i mogłabym napisać z tego recenzje. Chcielibyście?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Rany, ale ta tu dawno nic nie pisałam... Wybaczcie, ale przez szkołę mało w co mam czas grać. Ostatnimi czasy zaczęłam grać drugi raz w Skyrim, mogłabym z niego napisać recenzje, jeśli byście chcieli. Przeszłam też z siostrą "Rayman Origins", a także zaczęłam grać w pierwszą część Dragon Age'a tak ambitniej.

Ale poza tym, o czym przede wszystkim chciałam napisać, to zaczęłam grać wczoraj w Chronidie Final Fantasy. Jest to polska gra niezależna (robiona na potrzeby pracy dyplomowej) tworzona na podstawie serii Final Fantasy. Bardzo mi się podoba, ma ciekawy humor i jest bardzo prosta. Na dodatek można ją ściągnąć za darmo ze strony http://www.balamb.pl/


Tak więc podsumowując te cztery gry o których wspomniałam, z czego chcielibyście recenzje w pierwszej kolejności? Muszę się znów zabrać za ich pisanie.
  • awatar Prochem i cieniem jesteśmy...: Witaj Kate ^^ Dawno u Ciebie nie byłam ;P ogólnie, to bez przerwy gram, gram i gram.. nie w LoL,a , to w Simsy, TR najnowszego lub w Aiona, którego z tych wszystkich gier najbardziej polecam ^^ Jak tam ogólnie u Ciebie? ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bardzo was przepraszam, że tak dawno nic tu nie pisałam. Teraz poświęcam się całkowicie mojemu drugiemu blogowi o Disney'u http://valuta.pinger.pl/. Poza tym bardzo dużo się uczę i średnio mam czas w cokolwiek grać. Jednak odkąd ostatnio pisałam sporo się stało, więc teraz się wam pochwalę.

1. Po pierwsze 14 lutego była premiera Lightning Returns: Final Fantasy XIII, czekaliśmy na to bardzo długo i przeszłam ją z przyjaciółką (http://tenibaris.pinger.pl/) w cztery dni xD. Xbox w pierwszy dzień był włączony ponad 30 godzin bez przerwy, a my nic nie spałyśmy.
Gra jest na prawdę świetna, zupełnie inna niż dwie poprzednie części, ale genialna. System walki stał się znacznie bardziej wymagający, a grafika ogromnie poprawiła się. Polecam wszystkim, którzy mają Xbox'a lub PS3.

2. Dostałam się do Beta Testów ESO (The Elder Scrolls Online)! Na razie miałam okazję grać tylko raz, przez sporą ilość nauki. Niestety, trochę się na niej zawiodłam, mimo abonamentu 50 zł na miesiąc rozważałam kupienie jej. Kiedy jednak zaczęłam grę okazało się, że graficznie leży i kwiczy, a fabularnie nie mam pojęcia o co chodzi i co mam robić. Jedynie system walki jest całkiem w porządku, klimat też nieźle wypadł. Jak na razie to tylko Beta Testy, mam nadzieję, że do premiery to naprawią (premiera ma być 4 kwietnia tego roku, jeżeli ktoś jest zainteresowany).
Jak na razie to chyba tyle. Postaram się pisać częściej i informować, gdy tylko stanie się coś ciekawego.
  • awatar ·٠• Magiczni Ludzie •٠·: Zapowiadają się u mnie nieprzespane noce xD
  • awatar Martwica Serca`: Tez dostałam sie do bety. Na początku ogarnął mnie taki chaos, a to ze nie mozna uderzać tych stojących w amoku ludzi mnie drażni xD Po za tym, chyba ogolnie gra ok. O ile poprawia co nieco. Lepiej wydać pózniej Aby gra była dopracowana :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›